HYPNOTIC

Czy zdarzyło Wam się spotkać na swojej drodze osobę tak hipnotyzującą, że nie mogliście oderwać od niej wzroku? Tak magnetyczną, że chcieliście spędzić z nią jak najwięcej czasu? Z pewnością TAK! Teraz wróćcie pamięcią do tego momentu i przypomnijcie sobie, co w tej osobie było tak poruszające? Czy nie to, że tą niezwykłość zawdzięczała swojej zwykłości, błyskotliwości i tym nieuchwytnym „czymś”, co przykuło Waszą uwagę?

Ja spotkałam wiele takich osób. Jedną z nich był mój mąż, Dominik. Jak go poznałam, miał na sobie stary, wyciągnięty, popruty sweter. To czyniło go jeszcze bardziej niezwykłym a swą inteligencją skradł moje serce. To on, choć nieświadomie, nauczył mnie, że to nie powierzchowność się liczy a styl to zupełnie coś innego niż najmodniejsze ubranie. Wiem! Z ust projektantki brzmi to niemal jak herezja, ale tak jest! Przez te (ponad) osiem lat tworzyłam kolekcje w swojej pracowni, gdzie bardzo często jednocześnie odbywały się próby kapeli Dominika a gitarowe brzmienia wprawiały ściany w drżenie. Przystępując do pracy nad kolekcją podświadomie komponowałam rysunki kwiatów w kraty, a noszone przeze mnie koszule przewiązane w pasie stały się pierwowzorami spódnic je naśladującymi. Wieczorami, wspólnie wracaliśmy z sentymentem do czasów naszego dzieciństwa – do lat 90tych. Słuchaliśmy tej muzyki, oglądaliśmy te klipy. Wówczas to wszystko było dla nas „Hypnotic”.

Moja podróż przez życie prowadziła mnie w wiele miejsc, które inspirowały mnie do tworzenia. Konstruowałam, szyłam, prułam, malowałam, cięłam, doszywałam. Im bardziej starałam się wpasować w rynek, tym bardziej moja praca przestawała sprawiać mi radość. Jestem w tym miejscu, gdzie mogę stanowczo powiedzieć, że moda przestała dla mnie toczyć się histerycznym rytmem sezonów, trendów, pokazów i opinii. Przygotowałam dla Was kolekcję, która z pewnością nie jest dla każdego. Ale każdy, kto odnajdzie się w inspiracji, znajdzie w niej coś dla siebie. Proponuję odkleić sztuczne rzęsy, dać włosom odpocząć od nadmiernej stylizacji a niebotycznie wysokie szpilki schować głęboko do szafy. A może przy okazji znajdziesz w niej stary, zapomniany sweter, który idealnie będzie pasował do moich szyfonowych sukienek? Zobaczysz, jak wspaniale poczujesz się w koszuli z jersey’u, ile zyskasz nosząc kobiecą sukienkę, poruszając się swobodnie w tenisówkach.

Zapraszam na http://www.nikonorov.com

HYPNOTIC

Powrót do przeszłości „Powrotu do przyszłości”. Czyli nowa odsłona legginsów z kolekcji „B(l)akc To The Future”

Trendy w modzie przemijają bezlitośnie szybko a sieciówki wmawiają nam, że sezonów jest znacznie więcej niż cztery rocznie. Czasem mam wrażenie, że coś jest tak modne, że aż niemodne. ” Jak mawia Karl Lagerfeld: „Trendy‚ to ostatni stopień przed ‚tandetny„.

Dlatego staram się dawać Tobie w każdej kolekcji coś, co „pożyje” znacznie dłużej, będzie ponadczasowe. Ponadczasowość ta charakteryzuje się tym, że ciężko Ci będzie określić z którego sezonu i roku dana rzecz pochodzi. Tak jest z legginsami. Zaprojektowałam je wiele lat temu a na wybiegu pokazałam w 2012 roku w Dusseldorfie. Kiedy z powodu braków magazynowych w fabryce, zabrakło jednego z materiałów, musieliśmy zakończyć produkcję niektórych modeli. Jednak dziewczyny nie dały za wygraną i dzielnie pisały maile z prośbami o ich reaktywowanie. Zrobiliśmy to! W nowej formie, odświeżone – powróciły!

Ich „nieśmiertelność” wiąże się nie tylko z doskonałym materiałem, z jakiego są wykonane. Naprawdę ciężko je zniszczyć, znosić. Odpowiednia pielęgnacja dłuuuugo trzyma je „przy życiu”. Ja mam jeszcze swoją parę, która jest prototypem. Druga sprawa, że jest to rzecz przydatna zawsze. Wygodne, idealne w dziennych lub weekendowych stylizacjach. Ja noszę je z luźnymi „górami”: za dużymi i długimi bluzami, swetrami, koszulami lub tunikami czy oversizowymi sukienkami. Plus trampki, Martensy (jak w stylizacji na filmie) lub inne botki. Przestrzegałabym Cię przed łączeniem ich ze zbyt obcisłymi, powycinanymi sukienkami a tym bardziej z za krótkimi topami (chyba, że właśnie ćwiczysz w fitness clubie lub uprawiasz jogging – akurat do tego legginsy w wersji jersey/tiul nadają się wyśmienicie, bo dzięki odpowiedniej cyrkulacji powietrza jest w nich komfortowo nawet podczas ćwiczeń a Ty nadal wyglądasz świetnie). Na koniec film, który przedstawia dziewięć par legginsów. Do wyboru, do monokoloru. Bo wszystkie są czarne.😉

Legginsy dostępne na www.nikonorov.com

legginsy-militanikonorov

Koronkowa Lukrecja

Lukrecja jest delikatna, ale wyrazista; bardzo „na czasie” choć „ponadczasowa”. A ponadczasowe jest w niej wszystko począwszy od koloru, przez fason, po tkaninę. Możesz być pewna, że zarówno w tym jak i w kolejnych sezonach będziesz się nią cieszyć jak dziś. Trik polega na doborze odpowiednich dodatków – i tu możesz zaszaleć z supermodnymi w danym czasie butami czy torebką. Ale wcale nie musisz!

Na bardziej „oficjalne” przyjęcie, załóż pod spód dołączoną halkę. Na imprezę ze znajomymi, noś ją na bieliznę: czarny biustonosz plus figi z wysokim stanem lub spódniczkę-halkę.

Sukienka dostępna na www.nikonorov.com

milita-nikonorov-koronkowa-sukienkai6 milita-nikonorov-sukienka-koronkaDodatki: Primamoda

 

Powiew wiosny, uśmiech radosny!

Dziś był tak piękny dzień! Jakby taki trochę wiosenny… Przy takiej pogodzie aż chce się ubrać w coś kwiecistego!😉 Choć temperatura póki co, nie pozwala nosić balerin, to zapamiętajcie sobie ten zestaw, jeśli planujecie posiadać „Niezapominajkę„. Wygoda i swoboda przede wszystkim! milita-nikonorov-niezapominajka-miniSukienka: Milita Nikonorov

Buty, torebka: Primamoda

Magda – piękne imię – piękna sukienka

Inspiracją do stworzenia jednego z druków do nowej kolekcji była… poprzednia. Kiedy farbowałam koronki do „Felicity” pod spód podłożyłam biały materiał, który „przejął” całą jej kolorystykę. Wymarzyłam sobie wtedy, że na kolejny sezon chciałabym ją zgasić, przydymić. Jak to zwykle bywa, tworzę kilka kolekcji jednocześnie – tak było i teraz. Powstawały nowe projekty letnie a obok – zimowe … i letnie na za rok. Pewnego razu nałożyłam na moją ufarbowaną tkaninę koronkę. Przyłożyłam ją do swojej sylwetki i pomyślałam, że takiego efektu szukałam. Czegoś nieoczywistego. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że sukienka uszyta jest z dwóch warstw tkaniny: ta spodnia mieni się, skrzy się kolorami lecz jest tłem dla wierzchniej, która gra pierwsze skrzypce .. Kiedyś za pomocą farb przyciemniałam tkaniny (kolekcja „Smokey Eyes”), dziś postanowiłam zgasić ciemnym gradientem połowę druku. To bardzo „moje”. Wzór koronki zyskał nową formę poprzez znaczne powiększenie.  Miłośniczki poprzedniej kolekcji, które czekały na „coś ciemniejszego” – otrzymały to teraz.

Sukienkę „Magdę Mini” noszę z czarnymi dodatkami. Lubię ją na co dzień, lubię ją na wieczór. Kocham koronki, ale w w pewnych okolicznościach czułabym się zbyt wystrojona. Koronkowy druk na przyjemnej w dotyku dzianinie zapewnia mi komfort nieprzesadnej elegancji.

A Wy? Jak byście nosiły tę sukienkę?

MILITANIKONOROV_sukienka_magdalenaSukienka: Milita Nikonorov;

Buty: DeeZee; Torebka: Primamoda

 

zapewnia mi komfort

Creative Dress – wiele sukienek w jednej!

militanikonorov_creative dressW tym sezonie w linii „MILITA by Milita Nikonorov” znajdziecie wiele sukienek… w jednej ;)  Pierwowzór tej sukienki był jednym z pierwszych modeli, który sprzedawałam po otwarciu swojej firmy w 2005 roku. Kiedy sukienka zniknęła z oferty, klientki przypominały mi o niej, prosząc o to, bym ją przywróciła. Po długiej przerwie – oto ona! W nowej wersji:)

 

A co w niej takiego niezwykłego? Czym jest Creative Dress? Jest to model, którego ilość wariantów może ograniczyć jedynie Twoja wyobraźnia. Za pomocą bardzo długich pasów, które drapujesz i obwiązujesz wokół sylwetki kreujesz nową sukienkę: z kimonowymi rękawami, wiązaną przy szyi, bez ramiączek itp. itd. Z doświadczenia wiem, że wersja krótsza sprawdza się u tych z Was, które w pracy muszą wyglądać nienagannie i codziennie inaczej; sukienka świetnie „współpracuje” z żakietami, kardiganami a pod spód można nosić topy i bluzki. Na wakacjach – zajmuje tyle miejsca, że możesz włożyć ją do torebki i schnie w mgnieniu oka!  Wersja maxi jest idealna na tych z Was, które mają kilka ważnych uroczystości, mało czasu na szukanie niezliczonej ilości kreacji. Obie można dodatkowo zestawić z tiulową bluzką „Black Wind”, jeśli nie lubisz pokazywać ramion. Aby sukienkom dodać pazura, załóż skórzaną kurtkę i ciężkie botki. Dodatkowym atutem jest pełna rozmiarówka 34-44:)

PS. Z obu może powstać spódnica, jeśli pasy zawiążesz wokół talii:)

Bawcie się dobrze!! Sukienki dostępne w moim butiku online: www.nikonorov.com

 

….Łezka w oku się zakręciła (ze śmiechu), ale tak to kiedyś wyglądało😀 Były topy, sukienki – ach!😉

ubrania-110736_658417803

I szepczę Ci skromnie: „Nie zapomnij o mnie”.

„Forget-Me-Not” – Zima 2016

milita_nikonorovInspiracją do stworzenia kolekcji po raz kolejny stała się malownicza polska wieś – Zalipie. Mogłabym nawet powiedzieć, ze jest kontynuacją poprzedniej, bo zarówno druki jak i poszczególne modele powstawały jednocześnie lub w wyniku pracy nad pierwszymi. Tak było z między innymi z materiałem, który wygląda tak, jakby koronka była położona na spodnią, multikolorową warstwę. W rzeczywistości jest to druk, który przedstawia  koronkowy wzór na kolorowej tkaninie (była ona tłem pod elementami barwionymi do „Felicity”, tym samym „przechwyciła” jej kolorystykę). Drugim printem przewodnim są niebieskie kwiaty mojego autorstwa, z których stworzyłam grafikę. Nie brakuje też ponadczasowej czerni i wyróżniającej się, intensywnej czerwieni.

Nie da się ukryć, że tworząc kolekcję myślałam również o kobietach, które są lub będą moimi klientkami. W moim wyobrażeniu są one silne, kolorowe – i nie o ubranie mi tu chodzi lecz o charakter;  nie gonią za tymczasowymi trendami a poszukują przedmiotów z duszą i wyraźną inspiracją. Staram się, aby ubrania z mojej pracowni „żyły” znacznie dłużej niż jeden sezon – dlatego starannie szukam dostawców, fabryk i dbam o jakość wykonania. Przestałam sprowadzać tkaniny z Włoch, znalazłam fantastyczne, wyprodukowane w Polsce. I tu możecie być pewne, że począwszy od inspiracji po wszytą metkę, wszystko jest polskie:)

Po raz kolejny staram się przełamać stereotyp, że suknia wieczorowa to koniecznie jedwabna, koniecznie z gorsetem. Nie pierwszy już sezon uszyłam sukienki koktajlowe i wieczorowe z jersey’u. Piękny i lejący, nie krępuje ruchów, jest wygodny i komfortowy. Zdaje sobie sprawę, że marki oraz „projektanci”, którzy zwęszyli interes na szyciu z kiepskiej jakości dzianin, prostych, szybkich fasonów skutecznie zrazili wiele pań to takiego asortymentu. Całe szczęście moje klientki wracają i proszą o sukienkę z tego samego materiału „co poprzednio”. Bo jest to jersey najlepszej jakości, idealny również na suknie na wielkie okazje. A jako ciekawostkę powiem, że cena za metr jest wyższa niż włoskiego jedwabiu. Bo jedwab często wcale nie jest taki drogi, jak Wam się wmawia.

Fasony sukienek zaprojektowałam tak, aby wyglądały świetnie nie tylko na wieszaku w butiku czy szczupłej modelce. Uwierzcie mi, jest kilka, które wręcz wyglądają lepiej, jeśli ma się trochę więcej ciała a większość modeli kupicie w rozmiarach 34- 44. Wyjątkiem są te części asortymentu, które moim zdaniem, w którymś rozmiarze nie prezentowałyby się rewelacyjnie. I pamiętajcie, że zawsze możecie do mnie przyjechać, napisać i zapytać o poradę. Jak zawsze.

Podsumowując, tytuł kolekcji znów ma wiele znaczeń. „Forget-Me-Not” to niezapominajka. Niebieskie kwiaty na sukienkach, choć niezapominajkami nie są, pozostają w pamięci, tak jak i Ty pozostaniesz zapamiętana, jeśli je ubierzesz. Chciałabym również, abyś nie zapomniała o naszej, polskiej historii, o naszych korzeniach i naszej sztuce. Tak również i ja chciałabym się wpisać swoją pracą na dłużej w Twoją pamięć.

I szepczę Ci skromnie: „Nie zapomnij o mnie”.

Cała kolekcja dostępna na www.nikonorov.com

sukienki-z-drukiemkolorowe-sukienkiczarne-sukienki(1)czerwone-sukienki(1)

 

 

 

 

Gwiazdy na ściance ;)

Tak właśnie wyglądają moje … gwiazdy na ściance😉 Tak sprawa miała się w piątek po wysyłkach zamówień internetowych, czyli zostały tylko te, które były szyte na miarę… Popularność gwiazd rośnie! Nic dziwnego – są to sukienki, które pięknie leżą na dziewczynach szczupłych z małym biustem jak i paniach o krągłych kształtach z obfitym biustem. Fason wysmukla sylwetkę, pionowe delikatne marszczenia dodają sylwetce lekkości i kilku centymetrów wzrostu (zwłaszcza przy wersji maxi). Ja już sobie sprawiłam „Magdalenę Flower” w dwóch wersjach – Mini i Maxi. Uwielbiam!:) Życzę Wam pięknego poniedziałku i zabieram się za zamówienia z weekendu:)

milita_pracowniamilita_nikonorov_2milita_nikonorov_final_projectrunwayLinki do sukienek:

milita_nikonorov_magdalenaflowermilita_nikonorov_sukniamagdalenaflower

Dlaczego suknia ślubna jest biała?

Na pytanie: „Dlaczego suknia ślubna jest biała?” często słyszy się odpowiedź: „Bo biel symbolizuje czystość i niewinność”. A czy zastanawialiście się, czy ten kolor zawsze obowiązywał? I czy z pewnością chodzi o symbolikę koloru? Bo przecież nie w każdej kulturze biel oznacza to samo (na przykład, w kulturze Wschodu jest to kolor żałoby).

Suknia ślubna nie zawsze była biała. W XIX w. panny młode do ślubu ubierały z reguły swoje najlepsze sukienki, w dowolnym kolorze, choć najczęściej błękitne i różowe. Arystokratki natomiast stroiły się w bogato inkrustowane suknie złote i srebrne. Podręczniki podają, że to królowa Wiktoria w 1840 roku jako pierwsza wyłamała się z kanonu i do ślubu z księciem Albertem poszła w sukni w kolorze białym. Biała suknia zaczęła wyrażać bogactwo, status majątkowy. Niewiele panien młodych mogło pozwolić sobie na tak luksusową kreację, która miała posłużyć tylko raz. Z czasem kiedy podziały klasowe zaczęły zanikać a produkcja masowa przyczyniła się do obniżenia cen, biała suknia ślubna stała się coraz bardziej dostępna i popularna.

Jak sprawy mają się dziś? Historia zdaje się zataczać koło i następuje powrót dowolności pod względem koloru i fasonu sukni ślubnej. Nastąpiła dewaluacja białej sukni ślubnej, kupić ją można za niewielkie pieniądze z metką „made in China” lub od „polskiego Toma Forda”- czyli za każdym razem podróbka (tańsza lub droższa, ale zawsze podróbka). W mojej opinii typowa biała „beza”, „księżniczka”, „syrena” odchodzą do lamusa. Panie zamiast skostniałych „salonów mody ślubnej” poszukują nieszablonowych kreacji, które podążają za trendami, za współczesnym światem, za ich własnymi marzeniami… Dziś ceremonia ślubna to coraz częściej przyjęcie w ogrodzie w stylu rustykalnym, obiad dla bliskich, wyjazd w wymarzone miejsce na świecie… Bez wątpienia dla większości kobiet jest to najważniejszy dzień w życiu. Dlaczego podczas najważniejszego dnia w życiu miałyby wyglądać jak miliony innych „księżniczek”, „syren” …”BEZ” ?? …. :)   Dla jednych to względy ekonomiczne, dla drugich pragmatyzm a dla innych to chęć wyłamania się z archaicznego nurtu, no bo co zrobić z przepiękną suknią za wiele tysięcy? Oddać do muzeum?  Dla mnie, jako dla projektanta, miło jest zarobić te wiele tysięcy na jednej sukni. Ale czy wiecie jak milej jest mieć świadomość, że suknia nie jest oddana, wyrzucona, zapomniana? Może zbyt wiele serca wkładam  to, co robię ;)  … Opłaca się! Bo….  W tym sezonie w mojej pracowni panie najczęściej wybierają … suknię z kwiatowym autorskim drukiem!:) „Felicita” zgodnie z założeniem daje szczęście! Kolejne Miss Popularności to: Stefania, Cristina i Magdalena – czyli modele lubiane przez kobiety o kobiecych sylwetkach, wybierane najczęściej w kolorze złamanej bieli lub czerwonym.. oraz wszelkie sukienki z koronki – krótkie i długie.

I o jednej z tych ostatnich chciałam napisać kilka słów.  Bo jest to sukienka, która z pewnością po ceremonii ślubnej jeszcze nie raz będzie mogła być noszona i to na wiele okazji. Sprzedawana jest w komplecie z halką. Ale… po ślubie nie trzeba jej tak nosić. Można założyć ją bezpośrednio na bieliznę: gładki biustonosz i figi z wysokim stanem lub halkę-spódniczkę. Ja wybrałam komplet w kolorze czarnym. Koronka jest na tyle gęsta, że wcale nie czułam się goła😉 Wspomniałam Wam ostatnio, że ostatnio wyszukuję torebki vintage…. Spójrzcie na ten pleciony koszyk na łańcuszku – perełka z lat 70-tych. Poszukajcie, bo Wasze mamy, babcie mogą taki mieć w swojej szafie. To prawdziwa perełka – ja kupiłam taki w kilku wariantach. Moim zdaniem to oryginalny i niebanalny dodatek. Jeśli nie przepadasz, spotykać kogoś z identyczną torebką, koszyk Ci to zagwarantuje… Torebka MK nie😉 A! I będzie idealny również na wieczór! A jakie buty? Delikatne sandałki z paskiem wokół kostki lub jednolite baleriny.

No i wierzcie lub nie, ale po zdjęciach w tej sukience przesadzałam kwiaty w ogródku…

Pozdrawiam Wam gorąco:)

Fot. Dominik Nikonorov

Tunika Numer Jeden na liście „Must Have”

Tuniką numer jeden w tym tygodniu ogłaszam…… Tunikę „Numer Jeden” z nowej linii „MILITA!!:)

Milita_NikonorovMilita_Nikonorov2Milita_Nikonorov3TUNIKA NUMER JEDEN Z NOWEJ LINII „MILITA”

MilitaNumber1Do stylizacji wykorzystałam przepiękne gladiatorki do kolan, jednej z moich ulubionych firm – „PRIMAMODA”

2015-06-12 16.51.19 

oraz torebki z lat 90-tych, którą wyszukałam w internecie w sklepie z dodatkami vintage.