Bluzki kopertowe. Jak je nosić? Z czym stylizować? Jak uszyć?

Jako, że uważam bluzki kopertowe za uniwersalną, ponadczasową część garderoby, postanowiłam napisać o nich kilka słów.

Oprócz tego, że istnieje wiele fasonów kopertowych, które można nosić na różne sposoby, nie są one dedykowane dla jednego czy dwóch typów sylwetki. W przypadku modeli z mojego butiku większość można wiązać w kreatywny sposób w zależności od sytuacji, stylizacji i upodobań. O sposobach ich wiązania zrobiłam osobny film. Zobaczcie poniżej.

Co do samych stylizacji, warto wspomnieć, że bluzkę można zestawiać ze spódnicami (preferowanej długości), spodniami, jeansami. Mogą tworzyć spójne zestawy przypominające kombinezony lub sukienki. . Możecie zestawiać je z różnymi dołami w celu zrównoważenia sylwetki. Np. Jeśli góra waszego tułowia wydaje większa, masywniejsza od dołu sylwetki, dobierzcie do niej luźniejszą spódnicę, spodnie. Dla zbalansowania sylwetki możecie też zastosować różne odcienie bluzki i dołu.

Dodatkowym ich atutem jest to, że można nimi podkreślić talię (o ile się ją posiada). Służą do tego wiązania, dzięki którym można je dokładnie dopasować, nawet jeśli naszej talii przybędzie lub ubędzie kilka centymetrów, nasze bluzki dopasują się do nas. Ponadto, świetnie sprawdzą się jako baza do naszego codziennego looku np. pod żakiet.

Tak jak wcześniej pisałam możliwości mamy sporo, a o uniwersalności bluzek kopertowych może poświadczyć poniższy film w którym pokazuję jak wystylizować się wieczorowo, na co dzień, do pracy, ze spódnicami, spodniami, z żakietem, z golfem etc.

Zobaczcie na ile sposobów wykorzystałam ją w filmie poniżej

Jeśli nie macie jeszcze bluzki kopertowej zachęcam do odwiedzenia mojego butiku https://nikonorov.com/ lub uszycie sobie swojej własnej. W jednym z tutoriali zaproponowałam taką, w nurcie zero waste, którą możecie wykonać w dwóch starych t-shirtów. Zapraszam do obejrzenia filmu „Jak uszyć bluzkę kopertową”

Kolekcja The Look

Jak zwykle początek kolekcji zaczynam się od znalezienia inspiracji. Tym razem punktem wyjścia była moda lat 90 oraz 50. Oczywiście w trakcie tworzenia pomysł ewoluował w kierunku stylu który jest ze mną od wielu lat. Jest to dla mnie pocieszające, że po czasie w którym jestem w zawodzie udaje mi się odnaleźć swój własny, charakterystyczny styl.

Kolejnym krokiem były desenie. Tutaj zależało mi na nasyconych, konkretnych barwach. Zestawienia kolorystyczne które znalazły się w kolekcji są przez mnie sprawdzone jako wyraziste, mocne i twarzowe. W końcu miałam okazję wykorzystać je w formie druków na materiałach.  Muszę przyznać, że projektowanie wzorów było dość pracochłonne. Z uwagi na to, że postanowiłam, że będą tylko trzy motywy, chciałam aby były to takie które wyrażają właśnie mój charakter, osobowość i estetykę.

Później zaczęły się schody.. to co sobie wyobraziłam niekoniecznie chciało powstać. Chodzi tu o techniczne sprawy o których klienci często nie mają pojęcie. Ile prób druków trzeba wykonać, aby wyszły tak jak chcesz, ile materiałów przetestować, aby znaleźć ten idealny? Na szczęście się udało, więc mogłam zająć się fasonami i konstrukcją. Tu też sprawa nie jest oczywista. O ile kilka sprawdzonych modeli zostało „przemyconych” w nowej odsłonie, o tyle nowe modele zawsze testuję na sobie. Nie muszę zaznaczać, że nie robię tego w jeden dzień. Sprawdzam nie tylko to jak sukienki czy suknie się układają gdy stoję przed lustrem ale również gdy się poruszam, pracuję, idę na zakupy czy z psem na spacer. Przymierzam kreacje na różnych typach sylwetek abym później, pisząc opis mogła z czystym sumieniem polecić go dla danej figury. Kiedy już wszystko się zgadza przechodzę do stopniowania i wyboru skali rozmiarów dla poszczególnych fasonów. To też jest kwestia prób. Nie każda sukienka wygląda dobrze w większych rozmiarach i dlatego niektóre z nich są w butiku np. tylko do 38 rozmiaru. Oczywiście znaczną większość staram się projektować tak, aby osoba w rozmiarze 44 też wyglądał dobrze.

Kolejny etap to szycie i szukanie sposobów realizacji, najlepsze wykończenia i techniki. Tu nie mogę wchodzić w szczegóły ponieważ są ściśle tajne 🙂 W skrócie powiem, że nie idziemy na skróty. Liczy się efekt końcowy.

Etap któryś tam.. Zdjęcia. Tym razem znów modelką byłam ja. I nie chodzi o to, że uważam się za najlepszą modelkę ale o to, że wiele z Was stwierdziło, ze jest to najlepsze rozwiązanie. Dodatkowo jest to dla nas (mnie i Dominika) najwygodniejsze. Nie musimy ustawiać sobie deadline’ów, umawiać się na konkretny czas pracy i spinać się aby wyrobić na czas. Jak coś nie wychodzi to po prosu powtarzamy w swoim tempie. Staramy się aby zdjęcia jak najbardziej oddawały to jak ubrania wyglądają w rzeczywistości, dlatego nie ingerujemy w nie zbyt mocno. Oczywiście na małą korektę sobie pozwalamy bo przecież niezbyt estetycznie wygląda modelka z zadrapanym przez kota kolanem :))

Oprócz zdjęć do każdej sukienki, bluzki, sukni czy spódnicy dodaliśmy krótki film w którym prezentuję ów model i opowiadam o sposobach w jaki można go stylizować, z czym zestawiać, jak nosić i dla jakiej sylwetki będzie odpowiedni. Myślę, że to pomoże Wam w odpowiednim wyborze czegoś dla siebie, a zarazem uchroni przed rozczarowaniem. Kiedy mówię, że dla danej sylwetki coś nie jest odpowiednie to, zaufajcie mi – NIE JEST. Może i jestem do bólu szczera ale wychodzę z założenia, że to jest lepsze niż sprzedanie kolejnej rzeczy, która nigdy nie zostanie założona przez klientkę.

No dobrze.. dość już tych technikaliów 🙂 Zobaczcie kolekcję.

Suknie wieczorowe

Sukienki

Bluzki

Spódnice