Ubieramy … kobietę „plus size”

Rozpoczęliśmy nową serię na YouTube!

„Ubieramy…” – to nasza odpowiedź na Wasze częste komentarze, że w kolekcjach projektanta wyglądają dobrze tylko bardzo szczupłe modelki. W pierwszym odcinku poznacie Karolinę, która sama się do nas zgłosiła i chce Wam pokazać, że w rozmiarze 44 można (a nawet trzeba!) czuć się piękną! Specjalnie na potrzeby sesji powstała wieczorowa suknia plus size z drukiem z kolekcji „Królowa Bajka” – od teraz dostępna w naszym butiku w rozmiarach od 34 do 46 🙂 Zapraszamy!

Kolejne odcinki „Fashion Trip”

Uff! Minął równo tydzień od pokazu…. Oznacza to, że wielkimi krokami zbliżamy się do końca serii „Fashion Trip”.

Tak jak nie chciałam zacząć jej kręcić, tak teraz trudno będzie mi się z nią rozstać. Przyzwyczaiłam się do „najazdów” dominikowej kamery w najmniej oczekiwanym momencie.. Takie było założenie: żadnej ściemy, żadnych dubli…. „Najwyżej nikt tego nie obejrzy”.  Ale oglądacie! Kto jest w tyle, dodaję kolejne odcinki, których z nadmiaru zajęć zapomniałam tu umieścić

Mam nadzieję, że jutro macie wolną niedzielę i trochę czasu, bo jest co nadrabiać 🙂

 

„Królowa Bajka” – Zapraszamy na pokaz!

Kochani! Wielkimi krokami zbliża się pokaz kolekcji „Królowa Bajka”. Zapraszamy Was 28.10.2017 o godz. 18:00 do Sukcesji w Łodzi 🙂

Nie wiem kiedy zleciał ten czas…. Czuję się jakbym wczoraj rysowała projekty w kempingu i opowiadała Wam o tym… Tymczasem w mojej pracowni panuje istny chaos…. Wszystko jest porozrzucane, pozaczynane i ledwo można przejść do maszyn. Na szczęście pojawiła się u mnie nowa osoba! Nie chcę zdradzać Wam zbyt wiele, bo o wszystkim dowiecie się z kolejnych odcinków, ale bądźcie spokojni – ten ktoś, to jedna z Was, bardzo zdolna dziewczyna, która od kilku dni ze mną pracuje 🙂 Mam super asystentkę!

Spotkajmy się po pokazie, choć na chwilę! Kto nie ma takiej możliwości – zapraszam na live stream na moim fanpage’u! Oczywiście zobaczycie cały pokaz również na YouTube.  Łza mi się w oku kręci, że „Fashion Trip” dobiega końca, bo choć zobaczycie jeszcze kilka odcinków, to było mi niezmiernie miło towarzyszyć Wam w każdy weekend… Co ja piszę?! To Wy mi towarzyszyliście i nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, jaką daliście mi siłę! Wasze wsparcie w postaci komentarzy wiele razy podniosło mnie na duchu i było ogromną inspiracją. Serio.

A tak prezentuje się moja peleryna z kolekcji z 2007 roku, która reklamuje na billboardach imprezę „Fashion Industry Days” i zapowiada „Królową Bajkę”.

PS. WSTĘP WOLNY 🙂

Fashion Trip – jak powstaje kolekcja od podszewki

Kiedyś kręciliśmy filmiki w przerwach w pracy, teraz kręcimy.. podczas pracy. Przyznaję, ten pomysł nie był mój i prawie „doprowadził do rozwodu” Ostatecznie sama polubiłam naszą nową zajawkę, do czego na pewno przyczynili się ludzie, którzy zasypali nas pozytywnymi komentarzami, czyli Wy! Dziękuję! I tak z projektantki stałam się YouTube’rką…   Żartuję, dalej jestem projektantką… z możliwością podglądania mojej pracy na YouTube

„FASHION TRIP” to seria filmików, która pokaże Wam od podszewki jak powstaje nowa kolekcja. Zaczynając od szukania inspiracji, przez szkice, wykonywanie zdobień, szycie prototypów po sesję zdjęciową i być może pokaz. Dlaczego „być może”? Bo jesteśmy w trakcie nagrywania! Uczestniczycie z nami w tej podróży. Podróży bez ściemy, reżyserii ani dubli.  Zaczynamy w momencie wyjazdu na wakacje, bo to wtedy dałam się namówić na pierwsze nagranie. Tak naprawdę Dominik prosił mnie o tą serię wiele lat… Chyba siedem… (!) Co się odwlecze to nie uciecze! Bądźcie z nami w niedzielę, 17 września – wtedy to świat ujrzy nasz pierwszy odcinek 🙂

NIKONOROV atelier

Śmieję się, że to moje królestwo. Choć niewielkie, to moim zdaniem piękne i co najważniejsze moje własne. Piękne dlatego, że tu spełniają się moje marzenia o tym, by projektować, tworzyć dla Was kolekcje …  Często również spełniają się tu czyjeś marzenia o wyjątkowej sukni ślubnej, idealnie dopasowanej sukience dziennej czy ręcznie wykonanej biżuterii… W tym roku mija dwunasty rok, odkąd założyłam swoją markę. O moich niełatwych początkach pisałam już jakiś czas temu, dlatego już więcej nie będę, ale kto chce, może zajrzeć na mój wpis sprzed dwóch lat.  Może to zainspiruje Was do realizacji swoich planów nawet jeśli wydają się one zupełnie nierealne.

Wracając do mojego królestwa, czyli mojej pracowni, zapraszam do obejrzenia zdjęć, które pokazują showroom oraz tajemniczą komnatę, gdzie piętrzą się materiały, nici i różne skarby należące do królowej 😉 Przepraszam za bałagan, nie spodziewałam się tego dnia fotografa … Poza tym, kto ma jakąkolwiek pracownię ten wie, że porządek w takim miejscu to kwestia godziny 😉

A oto showroom, w którym można obejrzeć aktualnie dostępną kolekcję a kiedy trzeba za skinieniem magicznej różdżki zmienia się on w przestronne studio fotograficzne 🙂

Buziaki,

Milita

Girlboss, czyli kobieta pracująca :)

Ktoś mnie kiedyś zapytał (w sumie nie raz), ile czasu trzeba poświęcić, aby prowadzić własną firmę, markę? Odpowiedź brzmi: prowadząc własną firmę, jesteś w pracy zawsze. I nie ważne, ile osób zatrudniasz, z iloma współpracujesz – jesteś w pracy zawsze. Nawet na wakacjach. Tym razem, pakując się na wczasy zabrałam ze sobą mnóstwo rzeczy… prawie wszystko po to, by zacząć projektować nową kolekcję. Szkicowniki, ołówki, pastele, kredki, pisaki, farby, kufer ze wszystkimi akcesoriami do robienia kwiatów, jedwabie iiiiii…. szkoda czasu na wymienianie – cała walizka zapełniona.

Z tego miejsca dziękuję NVIDIA i Komputronik za ułatwienie mi pracy na wakacjach, projekty już się tworzą z pomocą Waszego notebooka! (Nawet w mega słońcu, bo nie odbijam się jak w lustrze w monitorze… ❤ )

A tak „by the way”… Kto śledzi mój fanpage ten wie, że moja współpraca z INVIDIA Geforce zaczęła się już jakiś czas temu. Całkiem niedawno miałam okazję stworzyć dla nich kilka projektów w Virtual Reality. Szczerze – jak zostałam o to poproszona, trochę się przestraszyłam… Bo miał do mnie przyjechać specjalista, projekty musiały powstać tego samego dnia a ja nie mogłam nauczyć się obsługi urządzenia wcześniej….  I co? I to była tak wspaniała zabawa, że mogłabym tam siedzieć w tej nierealnej rzeczywistości i sobie  rysować na manekinie, który był identyczny jak mój w prawdziwej pracowni. Oprócz tego w goglach można zwiedzać miasta i oczywiście grać.

Zobaczcie, tak wyglądały moje suknie. Dodam, że „na żywo” wszystko to wygląda jak w bajce. Perły, cekiny się skrzą; pióra przenikają się kolorami a z nieba, jeśli chcecie, spadają gwiazdy. Coś cudownego. Pokochałam.

Do zobaczenia Kochani, mam dla Was wiele niespodzianek już za niedługo :))