Jak zrobić kolczyki? DIY – TUTORIAL

Kolczyki mogą stanowić piękną oprawę stylizacji. Czasem to właśnie one „odczarowują” klasyczną małą czarną, nadają szyku zwykłemu t-shirtowi. Są też idealnym pomysłem na prezent. A jeśli zostaną dodatkowo wykonane ręcznie, ich wartość natychmiast wzrasta (choć Wasz portfel na tym nie ucierpi – półprodukty do wykonywania rękodzieła nie są drogie). I wzrasta poczucie satysfakcji, że zrobiło się dla kogoś (lub dla siebie) coś unikatowego.

Z tego powodu chciałam dziś podzielić się z Wami bardzo prostym tutorialem: nauczę Was jak wykonać kolczyki.

Potrzebne Wam będą:

  • 2 bazy kolczyka
  • 10 sztuk perełek większych
  • 14 sztuk perełek mniejszych (moje miały 10mm i 5mm)
  • 12 sztuk szpilek gwoździ
  • 2 sztuki szpilek okrągłych
  • 2 sztuki sztftów / bigli / klipsów
  • szczypce okrągłe – do robienia oczek
  • szczypce „bociany” i szczypce zakrzywione do zaciskania (można mieć tylko jedne z nich)
  • szczypce tnące (lub cokolwiek innego, co ładnie przetnie drucik)

Podane ilości będą się zmieniać w zależności od tego, jakie bazy kupicie i jak bardzo rozbudujecie swój projekt. Szpilki gwoździe są idealne na zakończenia paciorków a szpilki okrągłe łączą dane elementy ze sobą i można je zrobić samemu za pomocą okrągłych szczypiec.

PS. Bluzkę, którą mam na sobie też możecie uszyć sobie same w kilka minut, TUTORIAL JEST TU 🙂

I nie zapomnijcie pochwalić mi się tym, co zrobiłyście – to są dla mnie jedne z sympatyczniejszych maili ❤

Pozdrawiam, Milita

 

O jakości ubrań od podszewki

Witajcie Kochani! W związku z licznymi prośbami o filmik z wyjaśnieniem jak rozpoznać dobrze i źle wykonane ubrania, postanowiłam w miarę przystępny sposób Wam to przybliżyć. Na podstawie dwóch sukienek postaram się Wam pokazać czym różni się profesjonalne wykonanie z pasją i umiłowaniem od kiepskiej jakości bubla.

Szukając ubrań, które będą z Wami dłużej niż jeden sezon, nie zawsze kierujcie się ceną – bo z doświadczenia wiem, że możecie się rozczarować kupując koszulkę „znanego projektanta” za kilkaset złotych, która rozpadnie się po pierwszym praniu. Możecie również cieszyć się t-shirtem z sieciówki przez lata, jeśli jest dobrej jakości. Ty decydujesz co kupisz!

Pozdrawiam, Milita

NIKONOROV atelier

Śmieję się, że to moje królestwo. Choć niewielkie, to moim zdaniem piękne i co najważniejsze moje własne. Piękne dlatego, że tu spełniają się moje marzenia o tym, by projektować, tworzyć dla Was kolekcje …  Często również spełniają się tu czyjeś marzenia o wyjątkowej sukni ślubnej, idealnie dopasowanej sukience dziennej czy ręcznie wykonanej biżuterii… W tym roku mija dwunasty rok, odkąd założyłam swoją markę. O moich niełatwych początkach pisałam już jakiś czas temu, dlatego już więcej nie będę, ale kto chce, może zajrzeć na mój wpis sprzed dwóch lat.  Może to zainspiruje Was do realizacji swoich planów nawet jeśli wydają się one zupełnie nierealne.

Wracając do mojego królestwa, czyli mojej pracowni, zapraszam do obejrzenia zdjęć, które pokazują showroom oraz tajemniczą komnatę, gdzie piętrzą się materiały, nici i różne skarby należące do królowej 😉 Przepraszam za bałagan, nie spodziewałam się tego dnia fotografa … Poza tym, kto ma jakąkolwiek pracownię ten wie, że porządek w takim miejscu to kwestia godziny 😉

A oto showroom, w którym można obejrzeć aktualnie dostępną kolekcję a kiedy trzeba za skinieniem magicznej różdżki zmienia się on w przestronne studio fotograficzne 🙂

Buziaki,

Milita

Girlboss, czyli kobieta pracująca :)

Ktoś mnie kiedyś zapytał (w sumie nie raz), ile czasu trzeba poświęcić, aby prowadzić własną firmę, markę? Odpowiedź brzmi: prowadząc własną firmę, jesteś w pracy zawsze. I nie ważne, ile osób zatrudniasz, z iloma współpracujesz – jesteś w pracy zawsze. Nawet na wakacjach. Tym razem, pakując się na wczasy zabrałam ze sobą mnóstwo rzeczy… prawie wszystko po to, by zacząć projektować nową kolekcję. Szkicowniki, ołówki, pastele, kredki, pisaki, farby, kufer ze wszystkimi akcesoriami do robienia kwiatów, jedwabie iiiiii…. szkoda czasu na wymienianie – cała walizka zapełniona.

Z tego miejsca dziękuję NVIDIA i Komputronik za ułatwienie mi pracy na wakacjach, projekty już się tworzą z pomocą Waszego notebooka! (Nawet w mega słońcu, bo nie odbijam się jak w lustrze w monitorze… ❤ )

A tak „by the way”… Kto śledzi mój fanpage ten wie, że moja współpraca z INVIDIA Geforce zaczęła się już jakiś czas temu. Całkiem niedawno miałam okazję stworzyć dla nich kilka projektów w Virtual Reality. Szczerze – jak zostałam o to poproszona, trochę się przestraszyłam… Bo miał do mnie przyjechać specjalista, projekty musiały powstać tego samego dnia a ja nie mogłam nauczyć się obsługi urządzenia wcześniej….  I co? I to była tak wspaniała zabawa, że mogłabym tam siedzieć w tej nierealnej rzeczywistości i sobie  rysować na manekinie, który był identyczny jak mój w prawdziwej pracowni. Oprócz tego w goglach można zwiedzać miasta i oczywiście grać.

Zobaczcie, tak wyglądały moje suknie. Dodam, że „na żywo” wszystko to wygląda jak w bajce. Perły, cekiny się skrzą; pióra przenikają się kolorami a z nieba, jeśli chcecie, spadają gwiazdy. Coś cudownego. Pokochałam.

Do zobaczenia Kochani, mam dla Was wiele niespodzianek już za niedługo :))

 

Ciekawostki na naszym kanale You Tube’owym

Tak jak wcześniej Wam wspominałam, kolekcja „Botanica” powstała w wyniku naszych zainteresowań względem roślin i ich cudownych właściwości. Wspaniałym źródłem wiedzy jest blog doktora Różańskiego – zainteresowanych do niego odsyłam.  A my postanowiliśmy podzielić się z Wami ciekawostkami w krótkich filmikach na You Tube. Serdecznie zapraszamy do subskrybowania naszego kanału! 🙂

 

 

 

 

 

Szycie bez wykroju: pomysł na T-shirt – DIY

Zastanawiałaś się czasem, co zrobić ze starym t-shirtem albo z zupełnie nowym, ale takim… zwyczajnym? Oto moje trzy pomysły, dzięki którym w kilka minut zmienisz koszulkę w coś zupełnie nowego!

  1. Top „off shoulder” z koronkową falbaną:

Potrzebujesz:

  • T-shirt
  • 2-3m koronki dowolnej szerokości (lub inny materiał)
  • gumkę dopasowaną do Twojego obwodu ramion

Krok po kroku:

  • obetnij górną część koszulki
  • zszyj brzeg koronki i przymarszcz ją (maszynowo lub ręcznie), dopasowując do obwodu dekoltu
  • przyszyj koronkę do górnego brzegu koszulki
  • podwiń na 2-3cm, tworząc tunel na gumę (zostaw małą przerwę, aby wciągnąć gumę)
  • wciągnij gumę, zaszyj wlot
  • VOILA!

militanikonorov_diy1

2. Top-tuba z osobnymi rękawkami:

Potrzebujesz:

  • T-shirt
  • guma: 1x dopasowana do obwodu nad biustem, 2x do obwodu bicepsa

Krok po kroku:

  • odetnij rękawki
  • zaznacz długość topu i dodaj 2-3cm zapasu na tunel dla gumy
  • obetnij  górę i boki
  • zszyj boki nowo powstałej bluzki
  • zabezpiecz górny  brzeg koszulki i rękawków i podwiń na 2-3cm, tworząc tunel z wlotami dla gumek
  • wciągnij gumki, zaszyj otwory
  • VOILA!

militanikonorov_diy2

3. Bluza z wycięciami na ramionach:

Potrzebujesz:

  • T-shirt
  • ściągacz dopasowany do obwodu bioder
  • pliski do obszycia wycięć, szerokości 3,5cm; ich długość powinna być trochę krótsza od obwodu wycięć

Krok po kroku:

  • zaznacz linię wycięcia na ramieniu, złóż t-shirt na pół i wytnij otwory
  • przyszyj pliskę lekko ją naciągając, wtedy brzeg ułoży się w ładnej linii łuku (wyprasuj)
  • przyszyj ściągacz naciągając go do obwodu dolnego brzegu koszulki
  • VOILA!

militanikonorov_diy3

Szycie bez wykroju – spódnica tiulowa – tutorial – DIY

Dziś zapraszam Was do obejrzenia video z tutorialem, gdzie razem ze mną uszyjecie spódnicę tiulową w kilka minut! Jest to bardzo prosta spódnica, idealna dla osób, które zaczynają swoją przygodę z maszyną.

Potrzebujesz:

  • 1,2m x 3m tiulu (w sklepach można kupić miękki tiul o szerokości 3m; w zależności jaką chcesz długość spódnicy, kup odpowiednią długość; np. dwuwarstwowa, 60cm – kup 120cm; czterowarstwowa 50cm – kup 200cm)
  • szeroką gumkę, najlepiej ozdobną (w pasmanteriach online można dostać brokatowe w różnych kolorach; ja wybrałam czarną); dopasuj szerokość gumy do obwodu pasa

Jak wykonać marszczenie?

  • specjalną stopką do marszczeń – dostępna zarówno do maszyn przemysłowych jak i domowych
  • jeśli nie posiadasz takiej stopki, przestębnuj górny brzeg spódnicy lużnym, szerokim ściegiem i ręcznie ściągnij nić, co spowoduje marszczenie
  • ręcznie – przefastryguj górny brzeg i ściągnij nić
  • do bębenka nawiń gumo-nitkę, marszczenie zrobi się samo

Wykonanie:

  • zszyj gumę
  • zszyj brzeg tiulu (te 1,20cm)
  • zmarszcz górny brzeg tiulu (te 300cm)
  • doszyj gumę

 

  • opcjonalnie doszyj podszewkę z elastycznego jersey’u

 

SPÓDNICA GOTOWA!

******

Spódnica tiulowa była często pojawiającą się pozycją w Waszych mailach. Uznałam zatem, że wiele z Was jej potrzebuje i postanowiłam nauczyć Was jak ją wykonać, bo jest to niezwykle proste.  Jeśli uszyjecie taką spódnicę jak ja, możecie nosić ją na halkę, body,  legginsy; zestawiać niekonwencjonalnie na przykład z ubraniami o różnych fakturach (sweter, bluza, t-shirt itp).

Może ona również stać się halką pod spódnice i sukienki w stylu lat 50tych. Trochę je uniesie, tym samym podkreślając talię, maskując brzuch, biodra i uda. Jeśli chcecie, aby była niewidoczna, uszyjcie ją kilka centymetrów krótszą.  Natomiast aby odmienić look starej sukienki, może warto skusić się na taką o kilka centymetrów dłuższą?

Spódniczka w wesołych kolorach będzie spełnieniem marzeń niejednej małej dziewczynki, może zatem być wspaniałym prezentem lub strojem na przyjęcie czy bal dla Waszych córek.

Bawcie się dobrze!

Milita