Project Runway – odcinek 3 – Rok 2054

Ja będzie wyglądała moda za 40 lat? W co będziemy się ubierać? Co będzie nam potrzebne? Nie byłoby w tym zadaniu nic nadzwyczajnego, bo wielu projektantów zastanawia się nad modą, która nastąpi za więcej niż dwa sezony… Ale nic w programie nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać… Nie pojechaliśmy do sklepu, jak obiecał nam Tomasz a do parku, zbierać parasole! Oczywiste było, że my jako damska grupa, choćby nie wiem co, nie dobiegniemy pierwsze do czarnych parasoli… Zostały nam tylko pstrokate… Ale radzić sobie trzeba! 😉

Moja wizja przyszłości nie odnosi się do bycia robotem, hybrydą ani niczym na kształt robocopa 😉 Wydaje mi się, że będziemy tacy sami jak teraz. Oczywiście, technologia rozwija się z prędkością światła i z pewnością będziemy dużo bardziej „do przodu”. Ale chcemy ubierać się coraz wygodniej, praktyczniej, coraz bardziej doceniamy to, co zostało zrobione do tej pory. Kto wie, jak potoczy się historia świata? Obserwując, to co się dzieje teraz, wcale nie musi być to sielankowa wizja sterylnego świata… Być może ludzie będą musieli wykazać się pomysłowością i chęcią przetwarzania surowców i ubrań, które powstały wcześniej. Kto wie? Może będzie trzeba wykorzystać nawet stare parasole…

Moja sukienka miała na celu pokazać widzom, że nawet z niczego może powstać coś ciekawego. Bo ani parasole ani kolory – to nie było to, z czego chciałam coś stworzyć. Na dodatek zostałam liderką i musiałam pokierować dziewczynami tak, aby uwierzyły w projekty, w siebie, w nas. Jestem z nich dumna. Każda dodała do swojego projektu element transformacji, która stała się motywem przewodnim naszej kolekcji. Z jednego modelu można było zrobić kolejny i dodatkowo mieszać je między sobą. Kolory… Ech.. Gdybyśmy biegały szybciej….

Nie da się ukryć, odcinek kosztował mnie wiele emocji. Bałam się, że to ja będę miała zadecydować która z nas odpadnie. Gdyby tak było, wróciłabym do domu. Nie umiałabym podjąć takiej decyzji. Przykre dla mnie było odejście Moniki, uważałam (i nadal uważam) ten werdykt za nieco niesprawiedliwy…

PS. Nie ukrywam, podobała mi się kolekcja konkurencji. Moim zdaniem jednak, była to moda zbyt odnosząca się do panujących trendów.

…………………………………..

Kreacja z trzeciego odcinka miała tak dużo wersji, że nie sposób było je pokazać w programie. Na wybiegu pokazane były dwie skrajnie rożne: bluza i wieczorowa suknia, jaka z niej powstała. Podczas naszej rozmowy z jurorami, stworzyłam trzecią wersję – sukienkę koktajlową z kimonową górą.

Milita Nikonorov. Modelka: Kasiamilita_nikonorov_project_runway_odc3aaa   milita_nikonorov_projectrunway3amilita_nikonorov_project_runway_odc3amilita_nikonorov_project_runway_odc3milita_nikonorov_project_runway_odc3aaaa

Natalia Ślizowska. Modelka: Weronika natalia_slizowska_project_runway_odc3a natalia_slizowska_project_runway_odc3

Dorota Cieszyńska. Modelka: Melissadorota_cieszynska_project_runway_odc3a dorota_cieszynska_project_runway_odc3aaMonika Lemańska. Modelka: Magda

monika_lemanska_project_runway_odc3Aleksandra Bąkowska. Modelka: Ania

aleksandra_bakowska_project_runway_odc3a aleksandra_bakowska_project_runway_odc3

milita_nikonorov_projectrunway3aaafot. Piotr Mizerski

Project Runway – odcinek 1

Temat: suknia wieczorowa. Wyzwanie: zaprojektowana i uszyta z materiałów dostępnych w markecie budowlanym. Działy z tkaninami i wszelkimi tekstyliami były dla nas zamknięte.

Szczerze? Oglądając ten program w wersji amerykańskiej wymądrzałam się, że zadania są proste, że to nic trudnego zaprojektować coś z nawet abstrakcyjnego materiału. Zmieniłam zdanie już w pierwszych chwilach nagrań programu. Uwierzcie mi, nic nie jest takie proste, jak ma się dookoła dziesiątki kamer 🙂

Chciałam zrobić sukienkę z bardzo cienkiej plexy – nie było, z obrazu na płótnie – też nie było (poza tym czy płótno nie byłoby uznane za zbyt podobne do tkaniny?) …. Dobra! W ręce wpadła mi jedna, jedyna, plastikowa zasłona prysznicowa, z której postanowiłam zrobić długą suknię. Taką, którą pewnie zaprojektowałabym u siebie w pracowni. Zaczęłam od konstrukcji. Przyłożyłam się – sporo czasu poświęciłam na siatkę konstrukcyjną, idealnie na wymiary, wzrost modelki. W staroświecki sposób, jak uczona byłam na studiach. W użycie poszedł kalkulator, cyrkiel – co niektórych trochę zdziwiło 😉 No bo jeśli miałabym odpaść, to chociaż pokażę, że coś umiem 😉 Suknia została dodatkowo wyspray’owana przez nakładki do śrub. Chciałam, aby suknia choć z plastiku, wyglądała jak tkaninowa. I aby było widać w tym mnie i to, co robię w swoich kolekcjach. Moją modelką była zjawiskowa Klaudia Ungerman. Kochana, dziękuję Ci bardzo! :* A Wam jak się podoba?milita_nikonorov_project_runway2milita_nikonorov_project_runway3PS. Drodzy Współuczestnicy! Oczywiście, Wam gratuluję pomysłowości i kreatywności! I obyśmy dali radę w kolejnym odcinku! 🙂

Keleidoscope – Wiosna Lato 2014

Kalejdoskop. Zabawka. Kilka szkiełek i lusterka. Obróć nim a wszystko się zmieni. Za każdym razem ujrzysz inny, kolorowy obraz. Chyba nic lepiej nie określa tego, co u mnie teraz się dzieje. Nic zatem lepiej nie mogło definiować mojej kolekcji!

Połączyłam w  niej wszystko, to co kocham najbardziej: kobiece fasony, wygodne formy, kolorowe printy. Chciałabym, aby każda z Was znalazła coś dla siebie. Na każdą okazję. Dlatego nie brakuje sukienek do pracy, na przyjęcie, sportowych bluz, t-shirtów. Projektując tę kolekcję, pomyślałam o wszystkich moich dotychczasowych klientkach. W czym chciałaby pójść do pracy Kasia, Paulina? Co na urlopie założyłaby Agnieszka, Iza, Martyna? A na wieczorową Galę? Co wybrałaby jedna z moich Gwiazd? Hmmm… Moja mama? Co mogę zaproponować paniom takim jak Ona? Pomyślałam też o dziewczynach, które dopiero będą moimi klientkami. Czy mogę je zaskoczyć? I jak sprawić, że pokochają te rzeczy tak jak ja. Jak my wszystkie!

I tak powstał „Kaleidoscope”. Zanim look-book ujrzał światło dzienne, ja już wysyłałam komplety z tej kolekcji. Bardzo Wam za to dziękuję. Super, że jesteście ze mną!

PS. Jak dobrze, że wiele z Was ma na imię Kasia – nie musiałam długo wymieniać imion 😉 <hahahaha>

Buziaki,

Milli

„Ktoś przyjdzie po mnie….

…. tam gdzie cisza ma swój kres”. Piosenka ta powstała zanim się poznaliśmy i z pewnością cisza w życiu Dominika się skończyła z moim pojawieniem się w jego życiu! <hahahaha> Klip natomiast powstał na dniach, w naszym studio. Jestem dumna z mojego męża, bo choć to niemal niewykonalne, to już kolejne video, które nakręcił, zrealizował sam, bez niczyjej pomocy. Ja co najwyżej zrobię sobie sama zdjęcie a on sam kręci sobie klipy. <duma>

Zapraszam, oglądajcie!

Sunday

Pracownia się rozrasta, dziś przywitałam kolejną maszynę. Serce się raduje jakbym kupiła sobie najpiękniejsze szpilki! Czas oczekiwania wykorzystałam na skonstruowanie nowej sukienki. Podejść było kilka, bo chciałam, aby miski biustonosza były najbardziej perfekcyjne z perfekcyjnych. I są! Po przymiarkach zadowolona wracam do domu a jutro powstanie coś nowego 🙂

milita_sukienka3 33

Już wkrótce wiosna! :)

Już nie mogę się doczekać! Wiosna zbliża się wielkimi krokami a wraz z nią czas debiutów różnego rodzaju. Mój w TVN’ie w programie „Project Runway”; mojej kolekcji w sieci i w butikach. Nie tracąc czasu, pomału przygotowujemy studio do sesji zdjęciowej. Aby jak najlepiej ustawić światła, trenujemy na mnie. I czekamy na przepiękną modelkę, którą będzie….. A nie powiem….. Niespodzianka! 🙂

milita_nikonorov milita_nikonorov2Fot. Dominik Nikonorov

Project Runway

Kto jest ciekaw jak będzie wyglądała polska edycja „Project Runway”? Kto już się nie może doczekać? 🙂 Powiem tylko tyle: ja tam będę, więc oglądajcie, kibicujcie! Jeśli znacie inne edycje, to domyślacie się, że lekko nie będzie… Zapewniam Was, że wszyscy dołożyli wszelkich starań, aby nasza edycja była ciekawa, kolorowa pod każdym względem! A moje tajemnicze zniknięcie ze świata wreszcie zostało usprawiedliwione…

„Project Runway”, premiera: niedziela 2 marca 2014, godz. 21:00

http://www.tvn.pl/showbiz/swiatowy-hit-juz-w-tvn-project-runway,112989,0,0.html

milita_nikonorov_project_runway milita_nikonorov_project_runway2 project_runway_milita_nikonorov3Fot. Piotr Mizerski / TVN

SAMPLE SALE! JEDWABNE SUKIENKI KARNAWAŁOWE!

Niespodzianka! Jeśli marzyłyście o którejś z moich jedwabnych sukienek, teraz macie niebywałą okazję, aby ją mieć! Szykujemy nową kolekcję, tym samym odsprzedajemy prototypy sukienek z aktualnej i poprzedniej kolekcji. Przyznam szczerze, że z niektórymi bardzo ciężko mi się rozstać – wisiały u mnie w showroomie, cieszyły oko… Sukienki są uszyte z włoskiego jedwabiu, ręcznie drapowane i zdobione. Służyły mi do projektowania indywidualnego – klientki na ich podstawie mogły decydować o detalach, jakie miały się znaleźć na ich sukienkach.

Jeżeli szybko potrzebujecie kreacji na ważną okazję, Studniówkę – nie czekajcie! Będzie ona u Was na drugi dzień, jeśli w zamówieniu zaznaczycie przesyłkę UPS.

Ceny: 650zł zamiast 1700-3200zł!

ZAPRASZAM NA SAMPLE SALE!!

 

nikonorov121702

 

Prezent

Dominik na meczu (jako zawodnik, oczywiście), postanowiłam zrobić mu prezent i podarować zdjęcia. Fotografowanie telefonem samej siebie to nie lada wyczyn, ale są! Co prawda, mistrz orzekł, że nieostre i niezawodowe 😉 …. Trudno.

A teraz czas pójść do pracowni, mimo że jest niedziela…. Zamówienia czekają, nowa kolekcja też czeka od kilku miesięcy na dokończenie i swoją premierę. Mam wenę, nie mogę jej zmarnować. Oprócz tego wypoczęłam jak nigdy! Całą przerwę świąteczną spałam do dwunastej. U rodziców nie mam maszyny, więc nawet jak mnie korciło to szyć nie mogłam. A szycie ręczne firanek przerobiłam ostatnim razem 😉

Miłej niedzieli!

milita_nikonorov1 milita_nikonorov55

Dziecko w krainie słodyczy

Spacerując z mamą po Szczecinie, natrafiłyśmy na wspaniałe miejsce, w którym ręcznie przygotowywane są słodycze. W ramach niespodzianki i miłej przygody, zabrałam tam Dominika, żeby wybrał sobie cukierki jakie tylko sobie zażyczy. I jak na (duże) dziecko przystało, wziął tyle, ile się dało 😉 Łącznie z lukrecją i anyżem, bo wie, że do tych smaków konkurentów mieć nie będzie. Wspólnie za najlepszy smak uznaliśmy „gumę balonową” i „arbuza”. Polecam też mieszanki czekoladowo-pomarańczowe, czekoladowo-truskawkowe, czekoladowo-śliwkowe.

Jeśli nie macie pomysłu na prezent, ręcznie wykonane cukierki, lizaki bez sztucznych barwników i ulepszaczy w cudownych smakach, z pewnością będą dobrym rozwiązaniem.

Dziewczyny wkładają naprawdę dużo serca, w to, co robią a Wy codziennie możecie na żywo obejrzeć jak powstają ich dzieła. My trafiliśmy na pokaz jak powstają lizaki. ZGADNIJCIE W JAKIM KSZTAŁCIE? hmmmm? W KSZTAŁCIE RÓŻY! Jednak to moje przeznaczenie, nie da się od tego uciec nigdy! 😉

1011 186543297

Polecamy „Cukier Lukier” w Szczecinie!

fot. Dominik Nikonorov

Etiuda Mility

Niemożliwe! Ostatni wpis był we wrześniu… ! U mnie tyle się dzieje, że najzwyczajniej nie miałam kiedy usiąść do komputera. A nawet go nie miałam przy sobie przez dłuższą chwilę….

W zanadrzu mam dla Was kilka niespodzianek, raczej miłych, ale o nich dowiecie się w swoim czasie 😉

Póki co, po bardzo ciężkim i wytężonym okresie w pracy, zaczynam dziś zasłużony odpoczynek. Pisałam kiedyś, że nie lubię być filmowana przy pracy? Że w ogóle nie lubię? Pewnie nie, ale czas z tym skończyć… 😉 Oto moja krótka etiuda. Realizacja i muzyka: Dominik Nikonorov

 

Poznajcie Ewę!

Oto dowód na to, że biała sukienka z jedwabiu i piór wcale nie musi być ślubną. Taką właśnie wymarzyła sobie Pani Ewa oglądając mój pokaz i taką dostała od swojego męża 🙂 Ja postarałam się natomiast, aby prezent był najpiękniejszy jak to tylko możliwe.

Tak sukienka prezentowała się na wybiegu:

suknia_nikonorovA tak w wersji dla Pani Ewy:

jedwabna_piora_nikonorov2ewaPS. Która z nas nie lubi takich prezentów? …. Ja sukienki szyję sobie sama, ale butami czy torebkami nie pogardzę 😉 Doooominik!!! (urodziny…. za 20 dni….. ) 😉

Suknia ślubna Pani Martyny

Po wielu godzinach ciężkiej pracy, drapowania, ręcznego naszywania zobaczyłam najszczęśliwszą pannę młodą na świecie 🙂 Była nią Pani Martyna, która zakochała się w modelu sukni ślubnej-syreny z kolekcji „Finding Neverland”. Wkrótce zobaczycie ją na zdjęciach z sesji zdjęciowej naszego autorstwa, a teraz gotowa suknia na manekinie:

suknia_slubna_nikonorov3sunia_slubna_nikonorov_m  sunia_slubna_nikonorov3m

Nie za górami, nie za lasami ….

… w starym, industrialnym i niepozornym budynku pofabrycznym znajduje się miejsce, gdzie spełniają się sukienkowe marzenia …. gdzie od rana do nocy tworzą się nowe modele, przyszłe kolekcje, bieżące zamówienia … gdzie kolorami uwodzą jedwabie, złotem mienią się cekiny i połyskują haftowane koronki …. Nie za górami, nie za lasami i całkiem w tej bajce 🙂 U nas, w nowej pracowni 🙂

Zapraszamy!

atelier-nikonorov1 atelier-nikonorov5 atelier-nikonorov6

Miss Supernational 2013, 6 września, TV4

Ufff… Kolekcja sukien właśnie pojechała na Białoruś na wybory Miss Supernational 2013. Będziecie mogli ją zobaczyć na żywo w TV4 już 6-go września!

Dziewczyny już od wielu dni przygotowują się do finału pod okiem specjalistów. Nasza Angelika Ogryzek prezentuje się zjawiskowo i musicie przyznać, że ma wielkie szanse na wygraną 🙂

Poniżej Angelika w wieczorowej sukni mojego autorstwa:angelika_ogryzek_milita_nikonorov

angelika_ogryzek_milita_nikonorov2

Nowa pracownia, nowa energia

Moja pierwsza pracownia mieściła się, po prostu, w moim pokoju. Duży i przestronny, zaprojektowany przez mojego tatę był idealnym miejscem do stawiania pierwszych kroków w projektowaniu i szyciu. Kiedy nastał odpowiedni moment, wynajęłam piękne miejsce, gdzie mieściła się i pracownia i showroom. Dwupoziomowe, z dużą witryną, po prostu wymarzone. Właścicielka tegoż miejsca (Pani Wróżka), kiedy mnie pierwszy raz zobaczyła powiedziała: „A po co ci to? I tak wkrótce wyjedziesz?”. We wróżki nie wierzę i wyjeżdżać wcale nie miałam zamiaru. Ale stało się. Ledwo otworzyłam butik, poznałam Dominika.. Niczego nie żałowałam, Wróżka wiedziała, że przyjechałam się pożegnać. Chwilę później opuściłam rodzinne miasto i zamieszkałam w Łodzi, gdzie musiałam zacząć wszystko od początku. Od zera. A nawet od dużego minusa 😉 I znów pracownia w domu, malutka. Później trzy coraz większe, aż w końcu jest!!! Po ponad pięciu latach mam znów swoją wymarzoną pracownię! Ponownie dzięki tacie, przy wsparciu Dominika. Właśnie kończymy wykończenia i przenosiny i już w przyszłym tygodniu możecie mnie odwiedzać! 🙂 Adres pozostaje bez zmian, zapraszam trzy pokoje obok.

NAJUKOCHAŃSZY TATO ŚWIATA BARDZO CI DZIĘKUJĘ! :* NAJUKOCHAŃSZY MĘŻU ŚWIATA TOBIE TEŻ DZIĘKUJĘ! :*

A tak wygląda to podczas przygotowań:

pracownia pracownia2 pracownia3

Video z Miss Polski 2013 (półfinał)

Zapraszam do obejrzenia relacji z pokazu NIKONOROV na półfinale Miss Polski 2013.

Wasze ulubione sukienki oraz te, które dopiero się nimi staną, bo w butiku pojawią się dopiero jesienią. Wiele z nich znalazło swoje właścicielki przed premierą (znów) – takie przywileje mają panie, które osobiście odwiedzają moją pracownię 😉

Przyznam, że oglądam to z dużą satysfakcją, bo kiedy dostałam propozycję pokazu, w pracowni było nie lada zamieszanie – panny młode odbierały swoje suknie, ich mamy, siostry i koleżanki również. Postanowiłam nie spać po nocach i uszyć … 50 sukien w dwa tygodnie. Nie żebym tylu nie miała, ale… jedne były za wzorzyste, inne za krótkie. A chciałam mieć jednolite, długie, spójne…. Dziesięć sprowadziłam z butiku, to już mnie trochę uratowało! Obiecałam mężowi, że będę trzymać się dzielnie i nie podupadnę na zdrowiu psychicznym. Podjęłam wyzwanie, spałam ile trzeba a po pracy szyłam. Piękna pogoda wcale nie psuła mi nastroju, bo wiedziałam, że w dniu kiedy wyślę paczkę, wyjadę na upragnione wakacje w Chorwacji. I to trzymało mnie przy życiu 😉

Z pięknymi dziewczętami spotkam się jeszcze nie raz: za chwilę na wyborach Miss Supernational i podczas finałów Miss Polski 2013.

Macie już swoją faworytkę?