Summer Time!

Wszystko co dobre szybko się kończy. Upragniony urlop w Chorwacji stał się wspomnieniem…. Wróciliśmy do Polski pełni energii, pomysłów… Choć ja nadal dochodzę do siebie po chorobie, która nagle znikąd mnie zaatakowała (tak kończy się bieganie w pełnym słońcu zakończone kąpielą w lodowatym morzu).

Jak zwykle, wyjechaliśmy z najwspanialszą ekipą wakacyjną, nie obyło się bez śpiewów, gitarowego grania, zwiedzania i ciekawych historii. My jak zwykle byliśmy gotowi na przypływ weny twórczej – Dominik uzbroił się we wszelakie obiektywy i aparaty, ja natomiast spakowałam kilka jedwabnych sukienek, gdybym to ja miała być obiektem do fotografowania.

W kolejnym poście pokażę Wam przepiękne, malownicze Krajobrazy Chorwacji i Czarnogóry a tym czasem kilka zdjęć zrobionych w miejscu nieopodal naszej namiotowej rezydencji :)))

milita_nikonorov7 milita_nikonorov4milita_nikonorov milita_nikonorov2 milita_nikonorov5 milita_nikonorov6Na szczęście piękna pogoda dopisuje nawet w Polsce. Cieszcie się nią, zamknijcie laptopy i ruszajcie na spacer! Ja uciekam do ogrodu powygrzewać się na słońcu i dokończyć szkice kolekcji na przyszłe lato.

Wakacje :) :) :)

Niedawno zadzwoniła moja mama z reklamacją odnośnie bloga. Nie satysfakcjonuje jej brak zdjęć i treści prywatnych 😉

Aby blog spełniał jak najwięcej oczekiwań, postanowiłam to zmienić 🙂

Zacznę od niezapomnianych wakacji, z jakich właśnie wróciłam. Odpoczynek na rajskiej plaży w Chorwacji zregenerował moje siły a wycieczka Wenecji zaowocowało nowymi inspiracjami 🙂 Plus wspaniałe towarzystwo chłopaków z Tiobo, ich żon i dzieci 🙂

Z racji, że jedną z naszych pasji jest jedzenie, codziennie zwiedzaliśmy okoliczne restauracje w poszukiwaniu najlepszego dania. Grillowane kalmary oraz zestaw ryb i owoców morza dla dwojga, to jest to, za czym zatęsknimy.

Na rajskiej plaży nie zabrakło prywatnych koncertów, nowych kompozycji i Malwazji 😉

Spacer po Wenecji. Do gustu przypadła mi karteczka w jednym z okien wystawowych 😉

I znów w Chorwacji, w poszukiwaniu idealnego dania 😉

Amfiteatr w Puli:

A to już w dniu wyjazdu. Jedwabna, luźna bluzka powinna być w bagażu każdej z Was, jeśli wybieracie się na upalne wakacje!

Jedna cenna uwaga: nie wszędzie można płacić kartą! Oby to nie popsuło Wam urlopu 😉

Pozdrowienia już z deszczowej Polski,

Milita 🙂